Rozstanie potrafi wywołać bardzo silne emocje, nawet jeśli decyzja o zakończeniu związku była wspólna. Smutek, złość, żal, poczucie odrzucenia czy chęć natychmiastowego odzyskania drugiej osoby są w takiej sytuacji częste. Problem zaczyna się wtedy, gdy pod wpływem emocji podejmujemy działania, których później żałujemy. Właśnie dlatego warto wiedzieć, czego nie wolno robić po rozstaniu i jak dać sobie szansę na spokojne uporządkowanie tego, co się wydarzyło.
Czego nie wolno robić po rozstaniu?
Najgorszym pomysłem jest podejmowanie gwałtownych decyzji w pierwszych godzinach lub dniach po zakończeniu związku. Emocje są wtedy zwykle najsilniejsze, a potrzeba natychmiastowego działania może brać górę nad rozsądkiem.
Nie warto bombardować byłej partnerki lub byłego partnera wiadomościami, wielokrotnie dzwonić ani próbować wymusić kolejnej rozmowy, jeśli druga osoba jasno zakomunikowała, że potrzebuje dystansu.
Podobnie działa ciągłe pytanie znajomych o to, co robi były partner i czy o nas wspomina. Takie zachowanie sprawia, że zamiast stopniowo odzyskiwać własną przestrzeń, nadal koncentrujemy większość uwagi na zakończonej relacji.
Nie oznacza to, że trzeba udawać obojętność. Chodzi raczej o to, aby nie próbować regulować własnych emocji poprzez ciągłe sprawdzanie, co robi druga osoba.
Nie pisz pod wpływem emocji
Po rozstaniu bardzo łatwo wysłać wiadomość, której kilka godzin później można żałować. Może to być długa wiadomość pełna pretensji, oskarżeń, próśb albo deklaracji, że bez drugiej osoby nie da się funkcjonować. Nawet jeśli w danym momencie wydaje się to konieczne, taki kontakt rzadko rozwiązuje problem.
Jeżeli czujesz potrzebę napisania wszystkiego, co masz w głowie, możesz stworzyć wiadomość i jej nie wysyłać. Samo zapisanie myśli często pomaga je uporządkować.
Warto później wrócić do tekstu po kilku godzinach lub następnego dnia. Bardzo często okazuje się wtedy, że część zdań była wyłącznie reakcją na silne emocje.
Nie próbuj wzbudzać zazdrości
Jednym z częstszych błędów jest publikowanie zdjęć i relacji wyłącznie po to, aby były partner zobaczył, że świetnie sobie radzimy.
Może to oznaczać ostentacyjne pokazywanie imprez, nowych znajomości czy sugestii dotyczących kolejnego związku.
Takie działania często nadal podporządkowują zachowanie byłej relacji. Zamiast żyć własnym życiem, nadal zastanawiamy się, jak druga osoba zareaguje na określoną publikację.
Jeśli chcesz spotykać się ze znajomymi, podróżować czy poznawać nowe osoby, rób to dlatego, że masz na to ochotę, a nie jako element gry z byłym partnerem.
Nie sprawdzaj obsesyjnie mediów społecznościowych
Ciągłe sprawdzanie profilu byłej osoby może bardzo utrudniać odzyskanie dystansu. Nowe zdjęcie, polubienie czy komentarz mogą uruchomić kolejną falę analiz. Zaczyna się zastanawianie, z kim była na zdjęciu, dlaczego obserwuje określoną osobę albo czemu tak szybko wygląda na zadowoloną.
Problem polega na tym, że media społecznościowe pokazują jedynie niewielki fragment czyjegoś życia. Nie da się na podstawie zdjęć czy relacji wiarygodnie ocenić, co druga osoba naprawdę czuje.
Jeżeli oglądanie profilu wywołuje napięcie, dobrym rozwiązaniem może być czasowe wyciszenie aktualizacji, usunięcie obserwowania albo ograniczenie dostępu do treści.
Nie musi to oznaczać konfliktu. Może być po prostu sposobem na stworzenie przestrzeni potrzebnej do uporządkowania własnych emocji.
Co daje brak kontaktu po rozstaniu?
Brak kontaktu może pomóc przede wszystkim w odzyskaniu dystansu. Po zakończeniu relacji mózg nadal jest przyzwyczajony do codziennych rozmów, wspólnych planów i obecności drugiej osoby. Każda kolejna wiadomość może ponownie uruchamiać emocje związane ze związkiem. Czasowa przerwa pozwala stopniowo przyzwyczaić się do nowej sytuacji.
Nie należy jednak traktować braku kontaktu jako magicznej techniki mającej sprawić, że były partner zacznie tęsknić i wróci. Jeżeli głównym celem jest sprowokowanie konkretnej reakcji drugiej osoby, nadal pozostajemy silnie skoncentrowani na niej. Znacznie zdrowszym podejściem jest potraktowanie przerwy jako czasu dla siebie.
Brak kontaktu może pomóc ograniczyć impulsywne wiadomości, zmniejszyć liczbę bodźców związanych z byłym partnerem oraz ułatwić spokojniejszą ocenę całej relacji.
Czy zawsze trzeba zerwać kontakt?
Jeżeli para ma wspólne dzieci, prowadzi razem firmę, dzieli mieszkanie albo musi załatwić sprawy finansowe, całkowite zerwanie kontaktu może być nierealne. Wtedy pomocne może być ograniczenie rozmów do spraw praktycznych.
Zamiast wracać codziennie do powodów rozstania, można ustalić konkretny sposób komunikacji dotyczący dzieci, rzeczy osobistych czy wspólnych zobowiązań. Jeżeli natomiast nie ma żadnych spraw wymagających kontaktu, okres ciszy może być znacznie łatwiejszy do utrzymania.
Nie błagaj o powrót
Próba ratowania związku sama w sobie nie jest czymś niewłaściwym, jeśli obie osoby chcą rozmawiać. Problem zaczyna się wtedy, gdy jedna osoba jasno mówi, że nie chce kontynuować relacji, a druga próbuje ją przekonać za wszelką cenę. Wielokrotne prośby, obietnice, naciskanie czy pojawianie się bez zapowiedzi mogą naruszać granice drugiej osoby.
Jeśli były partner potrzebuje czasu, warto to uszanować. Nie da się zbudować zdrowej relacji poprzez presję. Nawet jeśli para kiedyś zdecyduje się spróbować ponownie, powrót powinien wynikać z decyzji obu stron.
Nie idealizuj zakończonego związku
Po rozstaniu łatwo pamiętać przede wszystkim dobre momenty. Wspólne wakacje, pierwsza randka, ważne wydarzenia czy codzienne rytuały mogą nagle wydawać się jeszcze bardziej wartościowe niż podczas trwania związku. Jednocześnie pamięć o konfliktach i powodach rozstania może schodzić na dalszy plan. To może prowadzić do przekonania, że straciliśmy relację idealną, mimo że wcześniej występowały poważne problemy.
Warto patrzeć na związek w całości. Jeżeli dochodziło do ciągłych kłótni, braku zaufania, różnych planów na przyszłość albo poczucia, że jedna osoba nie jest szczęśliwa, te elementy również były częścią relacji. Nie chodzi o tworzenie negatywnego obrazu byłego partnera. Chodzi o możliwie realistyczne spojrzenie na to, co działało, a co nie.
Nie obwiniaj wyłącznie siebie
Po zakończeniu relacji wiele osób zaczyna analizować każde swoje zachowanie. Pojawiają się myśli typu gdybym wtedy powiedział coś innego, gdybym częściej robiła to, czego chciał albo gdybym wcześniej zauważył problem. Analiza własnych błędów może być wartościowa, jeśli prowadzi do wyciągania wniosków. Nie powinna jednak zmieniać się w przekonanie, że za całe rozstanie odpowiada wyłącznie jedna osoba.
Relacja powstaje pomiędzy dwojgiem ludzi. Nawet jeśli jedna strona rzeczywiście popełniła poważne błędy, warto zastanowić się nad konkretnymi zachowaniami, a nie sprowadzać wszystkiego do stwierdzenia jestem beznadziejny. Znacznie bardziej użyteczne jest pytanie: Co mogę zrobić inaczej w przyszłości?.
Nie oczerniaj byłego partnera
Po rozstaniu naturalna jest potrzeba rozmowy z bliskimi i opowiedzenia o swoich emocjach. To coś innego niż publiczne oczernianie byłej osoby.
Publikowanie prywatnych wiadomości, ujawnianie intymnych szczegółów związku czy angażowanie wspólnych znajomych w konflikt może tylko pogorszyć sytuację.
Po kilku miesiącach emocje mogą wyglądać zupełnie inaczej, natomiast raz opublikowanych informacji nie zawsze da się skutecznie cofnąć.
Jeżeli potrzebujesz się wygadać, wybierz jedną lub kilka zaufanych osób. Rozmowa prywatna pozwala uzyskać wsparcie bez tworzenia kolejnego konfliktu.
Nie wchodź od razu w nowy związek tylko po to, żeby zapomnieć
Nie istnieje uniwersalny czas, po którym wolno rozpocząć nową relację. Jedni są gotowi szybciej, inni potrzebują wielu miesięcy. Problemem nie jest sama nowa znajomość, lecz jej cel.
Jeżeli nowa osoba ma służyć wyłącznie jako sposób na wzbudzenie zazdrości, ucieczkę przed samotnością albo zagłuszenie emocji po poprzednim związku, może być trudno zbudować zdrową relację. Warto dać sobie czas na sprawdzenie, czy rzeczywiście interesuje nas nowa osoba, czy przede wszystkim nie chcemy zostać sami.
Nie rezygnuj z codziennych obowiązków
Po rozstaniu kilka gorszych dni jest czymś normalnym. Można mieć mniejszy apetyt, trudności z koncentracją czy mniejszą ochotę na spotkania. Nie warto jednak całkowicie porzucać codziennej rutyny.
Praca, nauka, aktywność fizyczna, regularne posiłki i kontakty z innymi ludźmi mogą pomóc zachować strukturę dnia. Nie chodzi o udawanie, że nic się nie stało. Można jednocześnie przeżywać trudne emocje i próbować stopniowo wracać do codzienności.
Szczególnie pomocne bywają proste aktywności, które wcześniej sprawiały przyjemność, ale podczas związku było na nie mniej czasu.
Nie próbuj natychmiast zostać najlepszymi przyjaciółmi
Po spokojnym rozstaniu może pojawić się pomysł, aby od razu utrzymać bliską przyjaźń. Czasami rzeczywiście jest to możliwe, ale zwykle wymaga dystansu. Jeżeli jedna ze stron nadal ma silne uczucia, codzienny kontakt może utrudniać zaakceptowanie końca związku.
Rozmowy o nowych partnerach czy spotkania w dokładnie takim samym układzie jak wcześniej mogą wtedy powodować kolejne trudne emocje. Nie trzeba więc podejmować decyzji o przyszłej przyjaźni natychmiast. Można wrócić do tego tematu po czasie, kiedy obie strony naprawdę pogodzą się z zakończeniem relacji.
Nie porównuj swojego tempa dochodzenia do siebie z innymi
Jedna osoba po kilku tygodniach może czuć znaczną poprawę, podczas gdy inna po kilku miesiącach nadal będzie wracać myślami do byłego związku.
Nie istnieje dokładny kalendarz emocji po rozstaniu. Duże znaczenie ma długość związku, jego intensywność, sposób zakończenia, wcześniejsze doświadczenia oraz sytuacja życiowa.
Nie pomaga więc porównywanie się z kolegą, który po rozstaniu szybko zaczął spotykać się z kimś innym. Najważniejsze jest stopniowe odzyskiwanie równowagi we własnym tempie.
Co robić zamiast ciągle myśleć o byłym partnerze?
Nie da się po prostu nakazać sobie, żeby przestać o kimś myśleć. Można jednak ograniczyć liczbę sytuacji, które stale przypominają o relacji. Pomocne może być czasowe schowanie wspólnych zdjęć, ograniczenie przeglądania starych wiadomości oraz zmiana części codziennych przyzwyczajeń.
Warto wrócić do ludzi i aktywności, które nie były związane wyłącznie z partnerem. Może to oznaczać częstsze spotkania ze znajomymi, sport, powrót do hobby, wyjazd albo rozpoczęcie czegoś, co od dawna odkładaliśmy.
Nie chodzi o zajęcie każdej minuty dnia, żeby nie czuć emocji. Chodzi o stopniowe odbudowanie życia, które nie koncentruje się wyłącznie na zakończonym związku.
Kiedy po rozstaniu warto poszukać dodatkowego wsparcia?
Silny smutek po rozstaniu sam w sobie nie oznacza, że dzieje się coś nieprawidłowego. Warto jednak zwrócić uwagę na to, jak długo i jak mocno wpływa on na codzienne funkcjonowanie.
Jeżeli przez dłuższy czas trudno wykonywać podstawowe obowiązki, pojawiają się poważne problemy ze snem, nieustanne napięcie albo poczucie, że sytuacja całkowicie wymknęła się spod kontroli, rozmowa z psychologiem może być pomocna. Takie spotkanie nie ma na celu powiedzenia, kiedy należy przestać tęsknić. Może natomiast pomóc uporządkować emocje, spojrzeć na zakończoną relację z innej perspektywy oraz znaleźć sposób na funkcjonowanie po dużej zmianie.
Odpowiedź na pytanie Czego nie wolno robić po rozstaniu? sprowadza się przede wszystkim do unikania działań podejmowanych pod wpływem silnych emocji, które naruszają granice drugiej osoby albo jeszcze mocniej przywiązują nas do zakończonej relacji. Nie trzeba natychmiast zapominać, udawać szczęścia ani usuwać wszystkich wspomnień. Znacznie rozsądniej jest dać sobie czas, ograniczyć impulsywny kontakt i stopniowo kierować uwagę z powrotem na własne życie.
Źródło: www.kobiecegadzety.pl













