naleśniki
fot. www.unsplash.com

Naleśniki wydają się jedną z najprostszych potraw do przygotowania, ale to właśnie wybór odpowiedniego tłuszczu często decyduje o ich smaku, konsystencji i wyglądzie. Zbyt ciężki olej może sprawić, że staną się tłuste i gumowate, natomiast źle dobrany tłuszcz szybko zacznie się przypalać. Wiele osób używa pierwszego lepszego oleju z kuchennej szafki, nie zastanawiając się, czy rzeczywiście nadaje się on do smażenia cienkich i delikatnych naleśników.

W praktyce istnieje kilka rodzajów tłuszczów, które sprawdzają się znacznie lepiej niż popularny olej słonecznikowy. Niektóre pozwalają uzyskać chrupiące brzegi, inne nadają delikatny maślany aromat, a jeszcze inne sprawiają, że naleśniki są lżejsze i mniej nasiąkają tłuszczem.

Na czym najlepiej się smaży naleśniki?

Najlepszy tłuszcz do smażenia naleśników powinien mieć neutralny smak, odpowiednią temperaturę dymienia oraz dobrą stabilność podczas podgrzewania. Dzięki temu ciasto smaży się równomiernie i nie przypala już po kilku minutach.

W codziennej kuchni najczęściej wykorzystuje się olej rzepakowy, masło klarowane lub niewielką ilość zwykłego masła. Każdy z tych tłuszczów daje nieco inny efekt.

Olej rzepakowy – najpopularniejszy wybór

Rafinowany olej rzepakowy to jeden z najlepszych tłuszczów do naleśników. Ma neutralny smak, dobrze znosi wysoką temperaturę i nie dominuje aromatem potrawy. Dzięki temu sprawdza się zarówno do naleśników na słodko, jak i wytrawnych.

Ważne jest jednak, aby używać niewielkiej ilości tłuszczu. Zbyt duża ilość oleju sprawia, że naleśniki chłoną go jak gąbka i stają się ciężkie.

Dobrym rozwiązaniem jest smarowanie patelni ręcznikiem papierowym nasączonym olejem zamiast wlewania go bezpośrednio na powierzchnię.

Masło klarowane – idealny smak i złoty kolor

Wiele osób uważa, że najlepsze naleśniki powstają właśnie na maśle klarowanym. Taki tłuszcz ma wyższą temperaturę dymienia niż zwykłe masło, dlatego nie przypala się tak szybko.

Masło klarowane nadaje naleśnikom lekko maślany aromat oraz piękny złocisty kolor. Szczególnie dobrze pasuje do naleśników deserowych z serem, owocami lub czekoladą.

To rozwiązanie jest jednak droższe od zwykłego oleju, dlatego część osób stosuje je jedynie okazjonalnie.

Zwykłe masło – smaczne, ale wymagające

Klasyczne masło daje wyjątkowy smak, ale trzeba uważać na temperaturę smażenia. Zawarte w nim białka mleczne szybko się przypalają, przez co kolejne naleśniki mogą mieć ciemne plamy i gorzki posmak.

Jeśli ktoś chce smażyć na maśle, najlepiej robić to na średnim ogniu i regularnie przecierać patelnię.

Na czym zdrowo smażyć naleśniki?

Coraz więcej osób zwraca uwagę nie tylko na smak, ale także na wpływ tłuszczu na zdrowie. W przypadku naleśników najważniejsze jest, aby tłuszcz był stabilny podczas podgrzewania i nie ulegał szybkiemu spalaniu.

Najlepiej wybierać tłuszcze zawierające dużą ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz takie, które dobrze znoszą temperaturę smażenia.

Olej rzepakowy rafinowany

Dietetycy bardzo często wskazują właśnie olej rzepakowy jako jeden z najkorzystniejszych wyborów do smażenia. Zawiera korzystne proporcje kwasów omega-3 i omega-6 oraz stosunkowo dobrze znosi wysokie temperatury.

Ważne jest jednak, aby do smażenia używać wersji rafinowanej. Oleje tłoczone na zimno mają niższą temperaturę dymienia i bardziej nadają się do sałatek.

Olej kokosowy – nie dla każdego

Olej kokosowy ma wielu zwolenników, szczególnie wśród osób przygotowujących naleśniki na słodko. Nadaje lekko kokosowy aromat i dobrze znosi wysokie temperatury.

Trzeba jednak pamiętać, że zawiera sporo tłuszczów nasyconych, dlatego nie powinien być jedynym tłuszczem używanym na co dzień.

Oliwa z oliwek

Do smażenia naleśników można wykorzystać również rafinowaną oliwę z oliwek. Najlepiej sprawdza się przy naleśnikach wytrawnych z warzywami, serem lub mięsem.

Nie każdy lubi jej charakterystyczny smak w słodkich wersjach naleśników, dlatego warto używać jej świadomie.

Na czym smażyć naleśniki zamiast oleju?

Wiele osób chce ograniczyć ilość tłuszczu w kuchni lub szuka alternatyw dla klasycznego oleju. Dobra wiadomość jest taka, że naleśniki można przygotować także w inny sposób.

Patelnie beztłuszczowe

Najprostszym rozwiązaniem jest dobra patelnia z powłoką nieprzywierającą. Na nowoczesnych patelniach można smażyć naleśniki praktycznie bez dodatku tłuszczu, szczególnie jeśli niewielka ilość oleju znajduje się już w samym cieście.

To rozwiązanie pozwala przygotować lżejsze naleśniki i ograniczyć kaloryczność potrawy.

Smalec – tradycyjna metoda

Choć dziś używa się go znacznie rzadziej, dawniej naleśniki często smażono na smalcu. Taki tłuszcz dobrze znosi wysoką temperaturę i nadaje charakterystyczny smak.

Najlepiej sprawdza się przy naleśnikach wytrawnych. W słodkich wersjach może być zbyt ciężki i dominujący.

Spray do smażenia

Coraz popularniejsze stają się również spraye do smażenia. Pozwalają równomiernie pokryć patelnię bardzo cienką warstwą tłuszczu, dzięki czemu naleśniki nie przywierają, a jednocześnie nie nasiąkają tłuszczem.

To wygodne rozwiązanie dla osób dbających o dietę i liczących kalorie.

Czy warto dodawać tłuszcz bezpośrednio do ciasta?

Wielu kucharzy dodaje niewielką ilość oleju lub roztopionego masła bezpośrednio do masy naleśnikowej. Dzięki temu można ograniczyć smarowanie patelni przy każdym kolejnym naleśniku.

Najczęściej wystarczą 2–3 łyżki tłuszczu na całe ciasto. Naleśniki są wtedy bardziej elastyczne i łatwiej odchodzą od patelni.

To szczególnie przydatne podczas przygotowywania dużej liczby naleśników naraz.

Jak uniknąć przypalania naleśników?

Nawet najlepszy tłuszcz nie pomoże, jeśli patelnia będzie zbyt mocno rozgrzana. Najczęstszy błąd to smażenie na maksymalnym ogniu. Wysoka temperatura sprawia, że tłuszcz zaczyna się palić, a naleśniki szybko ciemnieją.

Najlepiej smażyć je na średnim ogniu i rozgrzać patelnię stopniowo. Ważna jest także odpowiednia ilość tłuszczu – zbyt mała może powodować przywieranie, a zbyt duża sprawi, że naleśniki staną się ciężkie.

Dobrze przygotowane naleśniki powinny być lekko złote, elastyczne i delikatnie chrupiące na brzegach.

Który tłuszcz daje najlepszy efekt?

Jeśli liczy się uniwersalność i zdrowie, najlepiej sprawdzi się rafinowany olej rzepakowy. Dla osób ceniących smak i aromat świetnym wyborem będzie masło klarowane. Z kolei miłośnicy lekkiej kuchni mogą postawić na smażenie bez tłuszczu na dobrej patelni.

Najważniejsze jest jednak odpowiednie smażenie i kontrolowanie temperatury. Nawet najlepszy tłuszcz nie zagwarantuje idealnych naleśników, jeśli patelnia będzie przegrzana lub ciasto źle przygotowane.

Źródło: www.kobiecegadzety.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj